W dzisiejszych czasach utwory lansowane w popularnych stacjach to gnioty ulepione na powszechny gust. Płytka rozrywka, efekciarskie, plastikowe produkty muzyko podobne będące przerywnikami między reklamą „chwilówki” i najskuteczniejszego środka na przykry zapach z dziurki. Problemy poruszane w tekstach w większości krążą wokół tematu robienia laski na densflorze. W miejscu publicznym, pracy, w transporcie, są niczym akustyczny śmietnik, który wlewa się toksycznym strumieniem do aparatów słuchowych. I nie był by to w zasadzie problem, gdyby nie fakt, że uszy są podłączone do mózgu!